Stawiamy sobie najwyższe cele - rozmowa z Robertem Krużyńskim

 

Od sezonu 2019/2020 doszło do zmian w sztabie szkoleniowym Pomorzanina. Pierwszym trenerem został Maciej Zieliński, natomiast jego asystentem Robert Krużyński. Z drugim trenerem naszej drużyny rozmawialiśmy o pracy w klubie, pasji do hokeja na trawie oraz wysokich celach jakie stawia sobie w pracy oraz przed zespołem. 


Jak doszło do tego że zostałeś drugim trenerem ? 


 - Zadzwonił do mnie Maciek Zieliński i zaprosił na spotkanie. Nie powiedział jaki będzie temat rozmowy na spotkaniu. Okazało się, że zaproponował mi rolę swojego asystenta. Na początku był hurraoptymizm. Za chwilę pojawiło się dużo myśli w głowie, wiele pytań - czy sobie poradzę, czy moje sugestie będą odpowiadały Maciejowi i przede wszystkim czy dam sobie radę czasowo. Po kilku rozmowach zdecydowałem się przyjąć ofertę i przygotować zespół trochę inaczej niż do tej pory. Wprowadziłem do treningu nowe elementy przygotowania fizycznego, które prowadził Jacek Jankowski. 


Czy były wątpliwości co do objęcia stanowiska ? 


 - Po początkowym hurraoptymizmie potrzebowałem ochłonąć i przemyśleć decyzję. Po tygodniu spotkałem się z Maciejem i stwierdziłem, że podejmuję się pracy z zespołem. Maciek powiedział jakie są cele. Chcemy zdobyć złoty medal. Po wspólnych rozmowach doszliśmy do wniosku, że chcemy zespół przygotować inaczej. Postawić na szybkość, dynamikę, wprowadzać szybkie i częste zmiany. Podobnie jak w hokeju na lodzie, żeby zawodnicy intesywnie pracowali na boisku a odpoczywali na ławce rezerwowych. Chcemy przygotować całą drużynę, by zmiennicy także dostali więcej minut i szans na boisku. Przedezonowe spotkanie z zespołem polegało na tym, że przedstawiłem się jako były zawodnik, który 25 lat temu grał w hokeja na trawie, także zdobywając mistrzostwo Polski. Chęć powrotu do hokeja nastąpiła trzy lata temu. Wznowiłem treningi z oldboyami, z którymi także zdobywamy medale. Przez te lata moim hobby była jazda na motocyklu enduro oraz narty. Tą drugą pasję dzielę wraz z żoną Justyną oraz synem Filipem, którym korzystając z okazji chciałbym podziękować, że zgodzili się na moją pracę w klubie i zaakceptowali naszą rozłąkę. 


Jak układa się współpraca z Maciejem Zielińskim ?


 - Chciałem zaistnieć w tym projekcie, rywalizacja zawsze mnie ekscytowała i chcę spróbować swoich sił z ławki trenerskiej. Dodam, że zmiana trenerska w klubie bardzo mnie zaskoczyła, ale od razu pomyślałem, że to właśnie Maciej Zieliński jest to osobą, która powinna zostać trenerem Pomorzanina. Po paru treningach zauważyłem, że ma duże poparcie i szacunek wśród zawodników. Ja również zostałem miło przyjęty przez zespół. Chłopakom spodobało się nasze podejście do przygotowania, my jesteśmy zadowoleni z pracy, a teraz widać to na boisku co jest dla nas bardzo budujące. 


Czy był stres przed pierwszym meczem ? 


  - Oczywiście, że tak. Kilka nieprzespanych nocy, budziłem się mając w głowie tysiąc pomysłów na minutę. Z Maćkiem wymienialiśmy się smsami, on pisał swoje pomysły, ja dzieliłem się swoimi sugestiami. 


Za nami dwa spotkania jak oceniasz je w wykonaniu Pomorzanina ? 


 - Chcieliśmy zaryzykować innym sposobem grania. Pomorzanin słynął z tego, że wygrywał mecze w końcówkach, my chcemy to zmienić. Pierwsze dwa mecze za nami i różnie to wychodziło, mamy jedno zwycięstwo i oczywiście chcemy więcej, bo w każdym meczu celem jest zwycięstwo. Na ile nasza taktyka będzie skuteczna przekonamy się w trakcie sezonu. 


Od tego sezonu weszła w życie Hokej Superliga jak widzisz ten projekt ? 


 - Pomysł super, ale jesteśmy trochę zawiedzieni realizacją. Mieliśmy przykład spotkania kolejki jakie miało miejsce w Toruniu i naszym rywalem był Grunwald. Mecz na szczycie powinien mieć otoczkę prawdziwego święta łącznie z odpowiednią obsadą sędziowską. Kto był na meczu widział o czym mówię. Mieliśmy dużo sprzecznych opinii co do sędziowania, ale to już było minęło, wynik poszedł w świat.


Bywałeś na meczach, oglądałeś je z wysokości trybun, gdzie jest większy stres na trybunach czy teraz przy ławce trenerskiej ?  


 - Zdecydowanie przy ławce. Oglądając mecze z trybun w towarzystwie przyjaciół, kolegów, z którymi gram w oldbojach, to zupełnie inne przeżycia, wymieniamy się opiniami między sobą, ale nie mają one wpływu na przebieg spotkania. Teraz będąc z Maćkiem przy zawodnikach człowiek żyje spotkaniem, podpowiada zawodnikom i mam wpływ na przebieg spotkania, bo uwagi, które dochodzą do zawodników wpływają na jakość gry naszego zespołu. Między zawodnikami jest bardzo dobra atmosfera, pomagają sobie nawzajem na boisku czy poza nim. Cieszy nas to bardzo. 


Pomorzanin zawsze gra o najwyższe cele, czy w związku z tym presja jest duża, odczuwasz to? 


 - Na pewno jest presja. Od lat jesteśmy na wysokich miejscach, ale chcemy wejść na sam szczyt. Jesteśmy na dobrej drodze, by osiągnąć wspólny cel i nasza komunikacja i atmosfera w zespole pomaga w tym, by tak sie stało.

 


data publikacji: 20 września 2019

 

Następny mecz
Kontra
sobota, 26 października 2019, godzina 16:30, boisko przy Szosie Chełmińskiej 75 w Toruniu
Ostatni mecz
Kontra
2:5 (2:1) - 12 października 2019
Tabela
Lp. Klub Punkty
1 Grunwald Poznań 13
2 AZS AWF Poznań 11
3 Pomorzanin Toruń 9
4 LKS Gąsawa 8
5 AZS Politechnika 7
6 Warta Poznań 5
7 LKS Rogowo 4
8 Start 1954 Gniezno 3
Toruń Miastem Sportu
linkmaster

Ważna informacja

Zamknij
Ta strona używa plików cookies, aby ułatwić korzystanie z Serwisu. Jeżeli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej na temat plików cookies w Polityce cookies.