Remis w pierwszym meczu o złoto

Laskarze Pomorzanina zremisowali z Grunwaldem Poznań 2:2 w pierwszym spotkaniu o złoty medal mistrzostw Polski. Jutro o godzinie 17:00 decydujący mecz o tytule. Odbędzie się on, tak jak sobotnie spotkanie, na boisku poznańskiego AWF. Tym razem gospodarzem będzie jednak Grunwald.


Torunianie byli bardzo mocno zmotywowani przed konfrontacją z obrońcami tytułu. Być może jednak ta motywacja była za duża i długo nie pozwalała na złapanie właściwego rytmu gry. Co więcej, na początku spotkania podopieczni trenera Piotra Żółtowskiego sprawiali wrażenie usztywnionych. Widać to było choćby w pierwszej ofensywnej akcji Pomorzanina. Już w pierwszej minucie Maciej Janiszewski uciekł obrońcom rywali, uderzył z pełnego zamachu, ale wyraźnie przestrzelił w sytuacji, w której z reguły trafia do siatki przeciwnika. Poznaniacy szybko wyciągnęli wnioski, całkowicie przejęli inicjatywę i w czwartej minucie zarobili krótki róg, który na gola – precyzyjnym pchnięciem pod poprzeczkę – zamienił Piotr Kozłowski. Potem swoje szanse mieli torunianie. W obu przypadkach – po zagraniu z krótkiego rogu Krystiana Sudoła i po strzale Wojciecha Rutkowskiego – znakomicie w bramce Grunwaldu spisywał Mateusz Popiołkowski. W końcówce pierwszej kwarty, w zamieszaniu na przedpolu Pomorzanina największym sprytem popisał się Mikołaj Głowacki i Wojskowi podwyższyli prowadzenie na 2:0. Na początku drugiej kwarty Michał Śliwiński uratował swój zespół od utraty kolejnego gola, zatrzymując lidera klasyfikacji najskuteczniejszych ligowych snajperów w tym sezonie Mateusza Hulboja. I to był moment zwrotny całego meczu. Torunianie wreszcie pozbyli się tego początkowego usztywnienia, weszli na właściwe obroty i zaczęli przeważać. W 25 minucie Filip Sobczak wykończył kontrę, w której oprócz zdobywcy kontaktowej bramki wzięli też udział Bartosz Żywiczka, Sudoł i Janiszewski. Wprawdzie pod koniec tej odsłony Grunwald miał drugi w tym spotkaniu krótki róg, ale kombinacyjne rozegranie nie przyniosło efektów.


W drugiej połowie Pomorzanin całkowicie przejął inicjatywę i dyktował warunki na boisku. Spychani do coraz głębszej defensywy poznaniacy próbowali szukać swoich szans w kontratakach, ale na próbach się zazwyczaj kończyło. Dość wspomnieć, że w po zmianie stron obrońcy tytułu mistrzowskiego mieli zaledwie jedną groźną okazję w toruńskim półkolu. Zdecydowanie więcej szans stworzyli sobie zawodnicy drużyny trenera Żółtowskiego. I kto wie jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby nie rewelacyjna postawa Popiołkowskiego. Wychowanek Pomorzanina, który od kilku sezonów strzeże bramki Grunwaldu, wyczyniał niesamowite rzeczy by powstrzymać nacierających torunian. Obronił groźny strzał z forhendu Żywiczki, kijem zatrzymał pchnięcie po krótkim rogu Michała Makowskiego, dwa razy w sytuacji sam na sam okazał się lepszy od Krystiana Makowskiego. Na szczęście te niewykorzystane okazje nie ostudziły i nie wyhamowały zapędów Pomorzanina. W 66 minucie Krystian Makowski wreszcie znalazł sposób na pokonanie Popiołkowskiego i doprowadził do remisu 2:2 - wcześniej jego koledzy wymusili na rywalach stratę przy wyprowadzaniu piłki z własnej strefy obronnej. Do końca meczu ekipa trenera Żółtowskiego nacierała i dążyła do przechylenia szali na swoją korzyść. W sobotę ta sztuka się nie powiodła.


Zawodnicy Pomorzanina rozegrali kapitalne spotkanie i gdyby nie słabszy w ich wykonaniu początek meczu, to… Ale nie ma co gdybać. Po pierwszej odsłonie finałowej konfrontacji wiadomo, że nic nie wiadomo. Jest remis 2:2 i ta drużyna, która wygra w niedzielę wywalczy złoto. W przypadku remisu o wszystkim zadecydują karne zagrywki.


Pomorzanin Toruń – Grunwald Poznań 2:2 (1:2)


0:1 Piotr Kozłowski (4R), 0:2 Mikołaj Głowacki (16A), 1:2 Filip Sobczak (25A), 2:2 Krystian Makowski (66A)


Pomorzanin: Michał Śliwiński – Mariusz Kowalski, Michał Makowski, Michał Raciniewski, Arkadiusz Rutkowski, Sebastian Sellner, Bartosz Żywiczka, Wojciech Rutkowski, Michał Kunklewski, Krystian Makowski, Maciej Janiszewski oraz Filip Sobczak, Krystian Sudoł, Wołodymir Stretowicz, Michał Dawid, Artur Kościelski


Grunwald: Mateusz Popiołkowski – Piotr Kozłowski, Jakub Janicki, Tomasz Dutkiewicz, Michał Kasprzyk, Adrian Krokosz, Michał Poltaszewski, Karol Majchrzak, Mikołaj Gumny, Artur Mikuła, Mateusz Hulbój oraz Mirosław Kluczyński, Tomasz Marcinkowski, Szymon Hutek, Mikołaj Głowacki, Dominik Kotulski


Sędziowali: Marcin Grochal, Mariusz Orzeł

 


data publikacji: 25 maja 2019

Następny mecz
Kontra
sobota, 28 września 2019, godzina 16:00, boisko przy Szosie Chełmińskiej 75 w Toruniu
Ostatni mecz
Kontra
4:1 (2:1) - 14 września 2019
Tabela
Lp. Klub Punkty
1 Grunwald Poznań 6
2 Start 1954 Gniezno 3
3 Pomorzanin Toruń 3
4 AZS AWF Poznań 3
5 LKS Gąsawa 3
6 AZS Politechnika 2
7 LKS Rogowo 1
8 Warta Poznań 0
Toruń Miastem Sportu
linkmaster

Ważna informacja

Zamknij
Ta strona używa plików cookies, aby ułatwić korzystanie z Serwisu. Jeżeli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej na temat plików cookies w Polityce cookies.