Wielki powrót do meczu i zwycięstwo z Grunwaldem

 

Wielki powrót do spotkania i zwycięstwo w karnych zagrywkach Pomorzanina Toruń w meczu na szczycie z mistrzem Polski Grunwaldem Poznań. Do przerwy rywale prowadzili 4:0, ale w drugiej połowie podopieczni Piotra Żółtowskiego pokazali charakter i olbrzymią wolę walki doprowadzając do remisu. W czwartek ostatnie spotkanie sezonu zasadniczego. W wyjazdowym meczu rywalem będzie LKS Rogowo.


Po sobotnim efektownym triumfie w Poznaniu nad Wartą torunianie pewni byli gry w finale. W decydującym o złotym medalu dwumeczu rywalem będzie Grunwald Poznań. Mały przedsmak finałowej batalii mieliśmy w niedzielę przy Szosie Chełmińskiej i jeżeli tak ma wyglądać walka w finale, to będzie to doskonała promocja polskiego hokeja ma trawie. W ostatnim spotkaniu przed własną publicznością kibice przeżyli prawdziwy horror zakończony happy endem. W pierwszej połowie dużo lepiej prezentowali się goście, którzy już w 2 minucie objęli prowadzenie. Pierwszy w meczu krótki róg na bramkę zamienił Paweł Bratkowski. W 7 minucie goście mogli wyjść na dwubramkowe prowadzenie, ale doskonale w toruńskiej bramce zachował się Paweł Murszewski broniąc strzał Adriana Krokosza. Niestety, w 13 minucie toruński golkiper skapitulował po raz drugi. Po kombinacyjnym ataku na listę strzelców wpisał się Mateusz Hulbój. W ostatniej akcji pierwszej kwarty torunianie mogli zdobyć bramkę kontaktową, ale próba Krystiana Makowskiego po krótkim rogu zablokowana została przez obrońców Grunwaldu. Druga kwarta toczyła się pod dyktando mistrza Polski czego efektem były dwie kolejne bramki stracone przez Pomorzanin. Oba gole padły łupem Mateusza Hulboja i w 25 minucie mistrz Polski prowadził już 4:0. Miejscowi mieli swoję szansę przed przerwą na piersze trafienie, ale strzał Krystiana Sudoła poszybował wysoko nad poprzeczką, zaś pchnięcie Krystiana Makowskiego po krótkim rogu na poprzeczkę sparował Rafał Banaszak. Był to zwiastun tego, że w drugiej połowie mogą dziać się ciekawe rzeczy.


Rzeczywiście druga część to zupełnie inna gra, zupełnie inny, odmieniony Pomorzanin. Zmiana systemu gry zaordynowana przez trenera Żółtowskiego, z przejściem z trzech napastników na dwóch i bardziej zagęszczony środek pola, przyniósła spodziewany efekt. Grunwald nie miał już tyle swobody w rozegraniu piłki, torunianie wymuszali proste błędy na rywalu, sami zaś byli coraz groźniejsi pod bramką rywala. Długo wynik nie zmieniał się, ale jak torunianie trafili po raz pierwszy to ich machina ruszyła na dobre. Na pierwsze trafienie czekaliśmy aż do 50 minuty, kiedy to pierwszy raz Krystian Makowski wpisał się na listę strzelców. Na początku czwartej kwarty torunianie w ciągu dwóch minut zdobyli dwie bramki. Najpierw kapitan toruńskiego zespołu dostawił kij po kapitalnym podaniu Bartosza Żywiczki, a chwilę później - ponownie Krystian Makowski - wykorzystał sytuację sam na sam z Banaszakiem i torunianie złapali kontakt z rywalem przegrywając już tylko 3:4. Zawodnicy Pomorzanina do końca wierzyli w doprowadzenie do remisu i w ostatniej akcji, już po regulaminowym czasie, dopięli swego. Sędziowie tuż przed końcem spotkania podyktowali krótki róg, który na bramkę zamienił Bartosz Żywiczka wprowadzając w stan euforii cały toruński zespół. W karnych zagrywkach torunianie nie dali szans rywalom wygrywając 3:1. 


Dla Grunwaldu to pierwsza porażka w sezonie, a Pomorzanin jest jedynym niepokonanym zespołem w rundzie wiosennej. Dla torunian to może być punkt zwrotny w walce o tytuł mistrza Polski. Powrót ze stanu 0:4 do przerwy z faworyzowanymi poznaniakami podniesie morale w zespole, sprawi że ciężka praca na treningach powinna zaowocować w spotkaniach finałowych, w których ponownie zmierzymy się z Grunwaldem Poznań. A to zwiastuje wielkie emocje w ostatni weekend maja. Wcześniej, bo już w najbliższy czwartek, zespół uda się do Gąsawy na ostatni mecz ligowy. Od godziny 20 rywalem będzie LKS Rogowo.


Pomorzanin Toruń - Grunwald Poznań 4:4 (0:4), k.z. 3:1 


0:1 Paweł Bratkowski (2R), 0:2 Mateusz Hulbój (13A), 0:3 Mateusz Hulbój (24A), 0:4 Mateusz Hulbój (25A), 1:4 Krystian Makowski (50A), 2:4 Krystian Makowski (56A), 3:4 Krystian Makowski (57A), 4:4 Bartosz Żywiczka (70R)


Karne zagrywki: 1:0 Bartosz Żywiczka, 1:1 Michał Kasprzyk, 2:1 Krystian Makowski, 3:1 Wojciech Rutkowski


Pomorzanin: Paweł Murszewski (35' Michał Śliwiński) - Arkadiusz Rutkowski, Michał Raciniewski, Michał Makowski, Sebastian Sellner, Bartosz Żywiczka, Wojciech Rutkowski, Michał Kunklewski, Krystian Makowski, Maciej Janiszewski, Krystian Sudoł oraz Filip Sobczak, Wołodymyr Stretowicz, Patryk Karamuz, Adrian Makowski, Mariusz Kowalski, Artur Kościelski


Grunwald: Rafał Banaszak - Paweł Bratkowski, Jakub Janicki, Michał Kasprzyk, Piotr Kozłowski, Michał Poltaszewski, Karol Majchrzak, Adrian Krokosz, Mateusz Hulbój, Dominik Kotulski, Mikołaj Gumny oraz Szymon Hutek, Mirosław Kluczyński, Artur Działa, Mikołaj Głowacki, Artur Mikuła, Tomasz Marcinkowski 


Sędziowali: Marcin Grochal i Paweł Linkowski

 


data publikacji: 12 maja 2019

 

Następny mecz
Kontra
Zapraszamy w rundzie jesiennej w sezonie 2019/20
Ostatni mecz
Kontra
3:0 (0:0) - 26 maja 2019, drugi mecz finału MP
Tabela
Lp. Klub Punkty
1 Grunwald Poznań 51
2 Pomorzanin Toruń 42
3 Warta Poznań 35
4 LKS Rogowo 33
5 AZS AWF Poznań 29
6 AZS Politechnika 26
7 Start 1954 Gniezno 19
8 LKS Gąsawa 18
9 HKS Siemianowiczanka 16
10 MKS Środa Wlkp. 1
Toruń Miastem Sportu
linkmaster

Ważna informacja

Zamknij
Ta strona używa plików cookies, aby ułatwić korzystanie z Serwisu. Jeżeli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej na temat plików cookies w Polityce cookies.