Niemiła niespodzianka

Laskarze Pomorzanina przegrali ostatni mecz sezonu przed własną publicznością. Torunianie, dla których to spotkanie nie miało żadnego znaczenia, ulegli walczącemu o awans do Turnieju Finałowego LKS Gąsawa 1:3. Dzięki tej wygranej ekipa z Pałuk dopięła swego i za dwa tygodnie, wraz z Grunwaldem Poznań, Pomorzaninem i AZS AWF Poznań, zagra o medale.


Torunianie - mimo absencji kilku zawodników z podstawowego składu: Michała Raciniewskiego, Michała Makowskiego, Damiana Mondrzejewskiego, Michała Kunklewskiego, Macieja Zielińskiego, Mariusza Kowalskiego czy Błażeja Fryckowskiego - zapowiadali walkę o zwycięstwo. I na boisku tak rzeczywiście wyglądało. Podstawowym problem była jednak kiepska skuteczność. W wielu dogodnych sytuacjach strzeleckich brakowało precyzji lub przeszkodą nie do pokonania był golkiper LKS-u Dawid Wróbel, który rozegrał bardzo dobre spotkanie. Ponadto Pomorzanin nie wykorzystał żadnego z ośmiu krótkich rogów. A gąsawianie grali od początku swoje. Starali trzymać się za podwójną gardą i szukać swej szansy w kontrach. Prowadzenie objęli jednak po stałym fragmencie. Po rzucie wolnym sprzed linii 22. metra tor lotu piłki zmienił w toruńskim półkolu Jerzy Wiśniewieski. Bramka ta sprawiła wprawdzie, że gospodarze podkręcili tempo w akcjach ofensywnych, ale gole nie padały. Okazje mieli Krystian Makowski, Karol Szyplik, Wołodymir Stretowicz i Arkadiusz Rutkowski. Ten pierwszy, w końcówce pierwszej połowy, nawet skierował piłkę do siatki rywali, ale sędziowie nie uznali tego trafienia. Chwilę później w zamieszaniu podbramkowym wyrównał Szyplik.


W drugiej części obraz gry nie uległ zmianie. LKS starał się trzymać torunian z dala od własnego półkola – i to się udawało – a gdy można było skontrować, uruchamiani byli w szybkich atakach Jerzy Wiśniewski, Krystian Sudoł czy Marcin Strykowski. Jeden z takich wypadów, przy udziale większej liczby zawodników, przyniósł powodzenie i w 50 minucie Jakub Chumeńczuk dał przyjezdnym ponowne prowadzenie. Pomorzanin starał się odpowiedzieć, ale coraz trudniej było wymanewrować gąsawską defensywę. A gdy to się udawało świetnie bronił Wróbel. A jeśli nawet golkiper gości nie zdążył interweniować, mógł liczyć na asekurację kolegów z pola. Tak było w 55. minucie przy krótkim rogu Krystiana Makowskiego, po którym piłkę tuż przed linią bramkową zatrzymał Jakub Janicki. W 63. minucie Jerzy Wiśniewski urwał się torunianom i wykorzystał sytuację sam na sam z Michałem Śliwińskim, który w drugiej połowie zmienił Pawła Murszewskiego. Pomorzanin walczył do końca o odrobienie strat. Miał nawet kilka okazji strzeleckich, ale gole już nie padły.


- Ta porażka, jak każda inna, jest na pewno bolesna – podsumował trener Piotr Żółtowski. Owszem, zagraliśmy w mocno okrojonym składzie, ale nawet bez kilku podstawowych zawodników byliśmy w stanie stworzyć sobie wiele okazji strzeleckich. Problem w tym, że nie wykorzystaliśmy żadnej. Bardzo słabo było też przy krótkich rogach. Gąsawa była bardziej zdeterminowana od nas i potrafiła utrzymać koncentrację przez cały mecz. Po porostu, wygrała drużyna tego dnia lepsza. Żałuję też, że nie mogliśmy zagrać w pełnym składzie i przećwiczyć w warunkach meczowych pewnych nowych elementów, które trenujemy na zajęciach w tygodniu. Teraz przed nami dwa tygodnie przygotowań do Turnieju Finałowego. Jest co poprawiać i jest nad czym pracować.


Pomorzanin Toruń – LKS Gąsawa 1:3 (1:1)


0:1 Jerzy Wiśniewski (9), 1:1 Karol Szyplik (32), 1:2 Jakub Chumeńczuk (50), 1:3 Jerzy Wiśniewski (63)


Pomorzanin: Paweł Murszewski (od 36 Michał Śliwiński) – Rafał Szrejter, Rafał Kamiński, Bartosz Drążkowski, Witalij Szweczuk, Arkadiusz Rutkowski, Maciej Janiszewski, wołodymir stretowicz, Filip Sobczak, Karol Szyplik, Krystian Makowski oraz Wojciech Rutkowski, Adrian Makowski, Artur Kościelski


LKS Gąsawa: Dawid Wróbel – Mateusz Ulatowski, Ryszard Wiśniewski, Jakub Janicki, Bartosz Strzemkowski, Dominik Kotulski, Jakub Chumeńczuk, Albert Wrzesiński, Krystian Sudoł, Jerzy Wiśniewski, Marcin Strykowski oraz Jacek Krupiński, Paweł Antoniewicz, Jakub Ulatowski, Patryk Konefał, Cezary Jędrys


Sędziowali: Paweł Linkowski i Rafał Fredyk

 


data publikacji: 4 czerwca 2017

Następny mecz
Kontra
niedziela,22 października 2017, godzina 12:00, stadion przy Szosie Chełmińskiej 75 w Toruniu
Ostatni mecz
Kontra
6:0 (3:0) - 15 października 2017
Tabela
Lp. Klub Punkty
1 AZS AWF Poznań 18
2 Grunwald Poznań 18
3 Pomorzanin Toruń 12
4 Warta Poznań 12
5 LKS Gąsawa 10
6 Start 1954 Gniezno 8
7 AZS Politechnika 6
8 HKS Siemianowiczanka 2
9 Lipno Stęszew 1
10 LKS Rogowo 0
Toruń Miastem Sportu
linkmaster

Ważna informacja

Zamknij
Ta strona używa plików cookies, aby ułatwić korzystanie z Serwisu. Jeżeli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej na temat plików cookies w Polityce cookies.