Ważny mecz dla obu drużyn

Po raz pierwszy w tym sezonie laskarze Pomorzanina zagrają w Gnieźnie. W niedzielę, w kolejnym spotkaniu grupy mistrzowskiej, zmierzą się ze Startem – początek meczu o godzinie 13:00. Faworytem tego starcia będą torunianie, którzy w tym sezonie już dwa razy pokonali tego rywala. Ale i Start ma swoje atuty.


Dla jednych i drugich będzie to ważne spotkanie. Wygrana w regulaminowym czasie gry bądź po karnych zagrywkach, czyli za dwa punkty, zagwarantuje torunianom co najmniej trzecie miejsce w tabeli. A to z kolei oznaczać będzie, że w półfinale mistrzostw Polski unikną starcia z Grunwaldem Poznań. A taka sytuacja miesiąc przed Turniejem Finałowym i trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego jest bardzo wygodna. Z kolei Start walczy o to by przystąpić do gry o medale. Co więcej, gnieźnianie mają ambicje by awansować na trzecią pozycję w tabeli.


- Chciałbym żebyśmy meczu z Pomorzaninem nie zakończyli z zerowym dorobkiem punktowym, a nadzieje mamy na trzy punkty – mówi trener Startu Jakub Stranz. Ciągle walczymy o czołową czwórkę i w każdym spotkaniu musimy szukać potrzebnych punktów. Nie inaczej będzie w meczu z Pomorzaninem. Liczę na dobry mecz w naszym wykonaniu i atut własnego boiska.


Na razie Start plasuje się na czwartym miejscu, czyli ostatnim dającym awans do Turnieju Finałowego. Ma trzy punkty przewagi nad piątym LKS Gąsawa, i taką samą stratę do trzeciego AZS AWF Poznań. Każdy mecz jest więc dla tej drużyny walką o wszystko.


- Do każdego przeciwnika trzeba dostosować odpowiednią taktykę – tłumaczy trener Stranz. Z Grunwaldem graliśmy bardzo defensywnie i rywale mieli z tym duże problemy. Dzięki temu dzień później w meczu Gąsawą mogliśmy skorzystać z tych doświadczeń i to pomogło w zwycięstwie. Pomorzaninowi też chcemy urwać jakieś punkty.


W tym sezonie torunianom gra się ze Startem wyjątkowo ciężko. Wprawdzie wygrali dwa razy, ale w obu meczach przegrywali do przerwy, a zwycięstwa zapewnili sobie dopiero w końcówce.


- Wiem, że powtarzam to niemal za każdym razem, ale mecze z gnieźnianami zawsze były dla nas wymagające i to niezależnie od późniejszego wyniku końcowego – mówi trener Pomorzanina, Piotr Żółtowski. Nie inaczej było w tym sezonie i czegoś podobnego spodziewamy się w niedzielę. Jednak znamy swoją wartość, mamy swoje atuty i chcemy je wykorzystać by odnieść kolejne ligowe zwycięstwo.


Sytuacja w toruńskim zespole jest bardzo dobra. Trener Żółtowski ma do swojej dyspozycji wszystkich zawodników z szerokiego składu. Po urazach odniesionych w meczu w Gąsawie do zajęć wrócili Krystian Makowski i Witalij Szewczuk. Jedynie Mariusz Kowalski wciąż uskarża się na problemy z plecami. Zdecydowanie większym kłopotem dla laskarzy Pomorzanina może być pogoda. Opady deszczu, a te są prognozowane, mogą zmienić toruńskie boisko w taflę wody. To z kolei uniemożliwi przeprowadzenie normalnego treningu.


- Zaklinamy pogodę i oby nasze czary przyniosły spodziewany efekt – mówi trener Żółtowski. Bardzo chciałbym doszlifować na ostatnich treningach w tym tygodniu te elementy, które mogą być przydatne, a nawet decydujące w meczu ze Startem. Jeśli nie pozwoli na to stan naszego boiska, mam, oczywiście, w zanadrzu plan B.


Oby jednak nie trzeba było sięgać po plan awaryjny i wszystko to, co zaplanował na ten tydzień toruński sztab szkoleniowy mogło zostać zrealizowane. 

 


data publikacji: 5 maja 2017

Następny mecz
Kontra
niedziela, 4 czerwca 2017, godzina 14:00, boisko przy Szosie Chełmińskiej 75 w Toruniu
Ostatni mecz
Kontra
3:5 (2:1) - 21 maja 2017
Tabela
Lp. Klub Punkty
1 Grunwald Poznań 40
2 Pomorzanin Toruń 29
3 AZS AWF Poznań 22
4 Start 1954 Gniezno 16
5 LKS Gąsawa 15
6 AZS Politechnika 13
Toruń Miastem Sportu
linkmaster

Ważna informacja

Zamknij
Ta strona używa plików cookies, aby ułatwić korzystanie z Serwisu. Jeżeli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej na temat plików cookies w Polityce cookies.